Jakże częstą w naszym codziennym życiu jest sytuacja, kiedy potrzebujemy dodać sobie energii. Wielu z nas sięga w tym celu po napoje energetyczne. Tymczasem istnieją inne środki, bardziej naturalne, które pomogą nam stanąć na nogi i pokonywać z większą werwą wyzwania dnia codziennego. I to nie tylko kawa.
Ale dobrze wiedzieć, że mleko osłabia jej działanie. Ja dodaję co prawda mleko, ale tak ciut, dla zmiany barwy i delikatenego złagodzenia goryczy. W żadnym wypadku nie jest to kawa "po amerykańsku"... czyli właściwie mleko z odrobiną kawy.
Są jednak inne naturalne “dopalacze”. Zdrowe i bezpieczne dla naszego organizmu, a także proste w przyrządzeniu - o ile w ogóle trzeba je przyrządzać. Jeżeli zaś niedostępne w sklepach, bez problemu można je zakupić przez internet.
Naturalny zastrzyk energii
Jednym z takich produktów są daktyle. Składają się one w znacznej części z glukozy i fruktozy, które organizm błyskawicznie wchłania. 100 g daktyli dostarcza około 75 g węglowodanów i blisko 280 kcal, co stanowi konkretny zastrzyk sił.
Znakomicie sprawdzają się też przed treningiem, jako że szybko podnoszą poziom glukozy we krwi. Pomagają też w regeneracji, szybko odbudowując zapasy glikogenu w mięśniach po wysiłku.
Do tego łatwo je szybko skonsumować. I to z przyjemnością. Trzeba jednak zachować umiar - to jednak sporo cukru. Zwłaszcza przed snem.
Sok z buraka to samo zdrowie
Sok z tego warzywa zdecydowanie pomoże podczas intensywnego wysiłku fizycznego i umysłowego, choć z innych powodów Jak wskazują badania, burak jest warzywem z największą ilością tlenku azotu, który odpowiada za wytrzymałość i sprawne funkcjonowanie całego organizmu. Dzieje się tak, ponieważ tlenek azotu rozszerza naczynia krwionośne, a to sprawia, że zyskujemy większą wydajność energetyczną przy znacznie mniejszym zużyciu tlenu.
Poza tym, burak jest bogaty w przeciwutleniacze, kwas foliowy, wapń, fosfor, potas, witaminę C oraz A. Znane są też z właściwości przeciwnowotworowych.
Znali ją Indianie
Jeszcze nie tak rozpowszechniona, ale przecież używana (często pewnie bezwiednie) w energetykach jest guarana. Nie ma potrzeby jednak wydawać pieniędzy wielorazowo na takie napoje, lepiej guaranę zakupić w internecie.
Jej bardzo ważnym składnikiem jest znów kofeina. Zawiera ona około cztery razy więcej kofeiny niż ziarna kawy. Guarana sprawdza się lepiej w porównaniu z kawą, ponieważ kofeina w niej zawarta przyswaja się znacznie szybciej. To sprawia, że guarana zapewnia nam właściwie natychmiastowe pobudzenie i długo utrzymuje się w organizmie.
O tych właściwościach wiedzieli już amazońscy Indianie. I to na długo przed przybyciem Europejczyków do Ameryki. A nawet ją uprawiali.
Warto także wiedzieć, że guarana doskonale regeneruje układ nerwowy oraz mięśniowy, zwiększa koncentrację i - co więcej - uważana jest za antyoksydant oraz środek bakteriobójczy. Indianie stosowali też guaranę jako lek na gorączkę, bóle głowy, skurcze oraz problemy żołądkowo-jelitowe.
Guaranę najczęściej spożywa się w formie proszku, zaparzając ją w gorącej wodzie lub w formie sypkiej jako dodatek do ciasteczek czy jogurtów.
Korzeń z Azji
Żeń-szeń jest już powszechnie znany w kulturze zachodniej, choć pochodzi z Dalekiego Wschodu. Często pije się napar z żeń-szenia, ale można go też spożywać w formie kapsułek.
Zwany jest „korzeniem życia”. I nie bez powodu, ponieważ żeń-szeń pomaga w transporcie tlenu do narządów, a im bardziej dotleniony organizm, tym większą energią i witalnością dysponujemy.
Do innych właściwości zdrowotnych żeń-szenia można zaliczyć poprawę pamięci i koncentracji, likwidację zmęczenia oraz działanie pobudzające. Podobno działa nawet na potencję...
Ashwagandha robi karierę
Ta nazwa brzmi jakoś tak po hindusku, prawda? No i rzeczywiście ashwagandha to inaczej żeń-szeń indyjski lub witania ospała. Jej właściwości mieszkańcom Subkontynentu znane były również od dawna, ale ostatnio robi karierę i w Europie.To naturalny lek na wiele dolegliwości. I ona też dodaje energii i zmniejsza uczucie zmęczenia, ale działa inaczej niż kawa czy energetyki. Znacznie wolniej.
Jednak zwiększa siłę mięśniową oraz wytrzymałość organizmu podczas wysiłku. Do tego wpływa pozytywnie między innymi na zaburzenia snu, problemy ze stawami, astmę, bóle mięśni i stawów, zaburzenia miesiączkowania i choroby wątroby. Indyjski żeń-szeń poprawia także pracę mózgu, zwiększa możliwości intelektualne, poprawia pamięć i koncentrację.
I znów Ameryka Południowa
Ci Indianie jednak mieli nosa. Znaleźli np. roślinę, którą znamy jako ostrokrzew paragwajski. Ten zaś daje nam yerba mate. Ów napar jest bogaty w kofeinę, witaminy z grupy B, magnez i potas, I dzięki temu zapewnia długotrwałe pobudzenie i wspiera koncentrację. No i to całkiem przyjemna herbatka.
Inne, też korzystne
Podobnie przydać się może tauryna, choć też nie działa “szokowo”. Owszem jest składnikiem energetyków, ale tu raczej łagodzi skutki uboczne działania kofeiny (np. nerwowość czy zbytnie pobudzenie układu nerwowego), a do tego wspiera wydolność organizmu.
Nie zaszkodzą też inne, czasami polecane produkty, jak cytryna (zwłaszcza w formie soku z ciepłą wodą), banany (magnez i potas), zielona herbarta, matcha (l-teanina), miód, czy owoce liofilizowane (cukty proste). Może nie dadzą wielkiego “kopa”, ale na pewno pomogą.
Ostatnio pisaliśmy o tym "Czy jest sens mieszać ocet z sodą"

Komentarze
Prześlij komentarz