Odpowiedź jest krótka i szybka - nie. Tak, ja wiem, że jest mnóstwo tzw. “domowych sposobów” na czyszczenie przeróżnych zabrudzeń, które proponują mieszanie octu z sodą oczyszczoną. Niestety, ogromna większość z nich nie ma sensu. Dlaczego nie wszystkie? O tym też poniżej.
Dlaczego? Ocet to kwas (ten w handlu, np. spirytusowy to dokładnie 10-procentowy roztwór kwasu octowego), a soda to zasada. Dla tych którzy byli “noga z chemii” - kwasy i tak raczej znaccie. Tak jak solny, czy siarkowy. Zasada, to np. wapno. I to i to jest żrące - ale żrą się też nawzajem.
Tutaj, po ich zmieszaniu, tworzą zwykłą wodę, octan sodu (to taka sól) oraz dwutlenek węgla (gaz). Zostaje z tego po prostu słona woda z bąbelkami. Tą wiele nie wyczyścimy. Efekt wizualny jest, bo piana, która powstaje podczas mieszania, wygląda widowiskowo, ale to tylko ulatniający się gaz, a nie siła czyszcząca.
Natomiast - uwaga! - tak możecie zrobić sobie wodę gazowaną. I to ma sens.
Ocet i sodę używamy osobno
I wtedy one są jak najbardziej doskonałymi środkami czyszczącymi. Soda oczyszczona sprawdza się jako łagodny materiał ścierny do szorowania (np. przypaleń, wanny) oraz pochłaniacz zapachów. Ma też pewne działanie wybielające.
Ale uwaga! Nie wybiela chemicznie zębów – jak może wam niektórzy powiedzieli. Tutaj też działa jako materiał ścierny i w ten sposób, usuwając osad, przyzczynia się do czystości zębów. Ale i można je uszkodzić w ten sposób. Więc raczej trzeba być ostrożnym z sodą w tej roli.
Ocet jest świetny w wielu rolach. Tak, owszem - przede wszystkim jako dodatek do galarety. Ale też czyści wiele rzeczy. To doskonały kwas do usuwania kamienia z wylewek, osadów z mydła i nabłyszczania szyb. Np. można jego roztworem skutecznie wyczyścić kabinę prysznicową. Nie ma sensu kupować droższych rzeczy.
Nota bene - ostatnio w moim hipermarkecie w Anglii zabrakło białego octu.Zapytałem ekspedientkę - czemuż? Przecież Anglicy używają do frytek octu typu malt (ciemny), a do sałatek używa się octów winnych. Galarety zaś nie jedzą... Odpowiedziała, że wykupują go do szczętu właśnie jako środek czystości. Ludzie w tym kraju wydają się nie tak zaradni jak Polacy, jednak swoje wiedzą. I rozmaite blogi i inne porady w sieci zrobiły swoje. Ocet robi karierę.
Ale czasami ocet z sodą jest OK
Ta piana, które powstaje na skutek reakcji obydwu produktów może się przydać. Pomaga czasami mechanicznie oderwać brud z trudnych miejsc (np. z odpływu w zlewie). Wszak sama reakcja chemiczna nie daje dodatkowej mocy czyszczącej.
Można je też stosować jedno po drugim. Np. po to, aby wykonać kolejny zabieg czyszczący. Albo, aby usnąć resztki pozostałego środka.
Niektórzy polecają również, za pomocą obydwu substancji, czyścić skutecznie owoce i warzywa ze sklepu, które wcześniej, podczas uprawy, były najpewniej spryskiwane. Kąpiel w wodzie z sodą zneutralizuje działanie nawozów. Zaś kolejna, w wodzie z octem zneutralizuje sodę – albo nawozy na bazie zasad.
Poprzednio pisaliśmy o tym "Co zrobić z suchym tytoniem"

Komentarze
Prześlij komentarz